czwartek, 6 czerwca 2013

Ostatnie dni

No więc za kilka dni mam rodzić . Boję się jak cholera, ten dzień planowaliśmy z Crisem od początku a w efekcie jestem zmuszona rodzić sama. Wróciłam do Polski, postanowiłam nie ukrywać się bo po co ? Paweł z Natalią bardzo mi pomagają robią zakupy, sprzątają a nawet Paweł ku mojemu zdziwieniu ugotował mi obiad.Koniec świata. Mój brat i gary? No cóż niektórzy mają wiele talentów. Monika moja najlepsza przyjaciółka w końcu się odezwała okazało się, że poznała chłopaka i wyjechała do Stanów i nie miałam z nią kontaktów a teraz wróciła bo jak się okazało jej men za dużo od niej wymagał a Monisia do ludzi, którzy wszystko robią według oczekiwań innych nie należy. Co u Crisa? Nie wiem  i szczerze mówiąc wcale mnie to nie obchodzi. Marcelo powiedział, że wrócił do treningów ale nie ma już tej formy co kiedyś. Królewscy twierdzą, że z nikim się nie spotyka po za adwokatami. No właśnie teraz się obudził jego mama a raczej ja i jego mama mamy prawo do juniora a on nie -,- Dziwne jest te prawo no ale cóż w efekcie Cris stracił narzeczoną, syna i córkę a za razem własną matkę bo ona zabrała mu juniora. Właśnie pakuję ostatnie rzeczy do torby i czuję się jakbym jechała na wakacje bo tyle tego zabrałam a wciąż mam myśli, ze czegoś zapomniałam. W mojej sypialni jest ciemne łóżeczko z różową pościelą a obok sypialni jest wyremontowany pokoik małej Ali jak będzie troszkę starsza to łóżeczko postawię w jej pokoiku a na razie stać będzie obok mojego łóżka bo wszyscy wiedzą że jestem leniwa. 

Madryt
-Ruszcie te dupska!! Szybciej, Szybciej-poganiał nas trener 
-Trenerze ja nie daje już rady - Wysapałem 
-Marcelo dajesz! - krzyczał Cris 
-W dupę się ugryź Ronaldo - Wysyczałem przez zęby aby nie dać się emocją i mu nie przywalić. Ostatnio cały czas mnie denerwuje 
-A wy się zapomnieliście ? - zapytał trener
-Nie dlaczego?- odrzekł Casillas 
-Za jakie grzechy ja tak cierpię ? - marudził trener 
-Trenerze! Trenerze 
-Ozil czego się drzesz ? - zapytał trener 
-Nie szczęście się stało - mówił płaczącym głosem Mesut
-Co jest? - zapytał Karim 
-Zostanę martwy ! 
-Dlaczego? -zapytałem 
-Bo jak wiecie mam na pieńku z Crisem już a teraz zrobiłem coś bardzo złego - jąkał się Ozil 
-dobra Cris jest daleko gadaj puki go tu nie ma - zachęciłem i pośpieszałem kolegę 
-No bo ja chciałem pożyczyć..nie chciałem zniszczyć ....
-Rozwaliłeś mu auto?....no to jesteś martwy - ogłosił Karim 
-Gorzej ...
-Nie rozumiem -powiedziałem 
-Rozlałem jego żel do włosów 
-hahahahahha- zacząłem się śmiać 
Wszyscy piłkarze zaczęli się śmiać i turlać po murawie a trener tylko kręcił głową 
-Z czego się śmiejecie? - zapytał Cris 
-No bo ja ,,.... yyy ..ładnie wyglądasz - powiedział Mesut 
-A coś ty pedał, że takie komplementy mi mówisz?
-Ja ? nie ..skąd ci taki pomysł przyszedł do głowy 
-To ty mi tu słodzisz.....czekaj ...
-Wiesz ja mam wizytę u dentysty umówioną muszę lecieć 
-Stój!! -portugalczyk wydarł się na całe boisko 
-Coś się stało?- pytał ledwo żywy Mesut 
-Ty mi powiedz !
-ja nic nie wiem 
-Ozil weź mnie nie denerwuj już i tak moje życie jest do dupy więc mów co zrobiłeś ...-,-
-No bo twój żel był na półce i chciałem pożyczyć i się trochę wylało - Mesut 
-Halo ziemia do Crisa- machałem mu przed oczyma 
-Czy ja naprawdę jestem taki straszny ? Czy wy wszyscy myślicie, ze jestem takim draniem i snobem ?
-Chłopcy nie zdążyli nic odpowiedzieć bo Cris sprintem zbiegł z boiska, zabrał swoje rzeczy i z piskiem opon opuścił ośrodek szkoleniowy 

Polska 
Siedzę sobie na tarasie i przypomniało mi się jak Cris wymawiał przysięgę 

Ja Cristiano biorę sobie ciebie Aleksandro za żonę i ślubuję ci miłość, wierność i uczciwość małżeńską  oraz, że cię nie opuszczę aż do śmierci.
Tak mi dopomóż Panie Boże Wszechmogący w Trójcy jedyny i Wszyscy Święci 


-Ja Alexandra biorę sobie ciebie Cristiano za męża i ślubuję ci miłość, wierność i uczciwość małżeńską  oraz, że cię nie opuszczę aż do śmierci.
Tak mi dopomóż Panie Boże Wszechmogący w Trójcy jedyny i Wszyscy Święci.
-...
-...
-Aleksandro przyjmij tę obrączkę jako znak mojej miłości i wierności, w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego 


W dłoniach obracałam obrączkę i zastanawiałam się dlaczego nie umiem zapytać Crisa dlaczego mnie zdradził? Może wtedy uniknęlibyśmy kolejnego rozstania? A co z małą/? Przecież ma prawo znać ojca. I Cris ma prawo spotykać się z małą. Co ja mam teraz zrobić ? 


Kilka dni później 
Wczoraj urodziłam córeczkę ! Jest piękna. Ma ciemne włoski i brązowe oczka, kiedy patrzę na nią widzę jej ojca. Ma taką samą minę kiedy ktoś ją budzi wtedy, kiedy ona tego nie chce. Właśnie przyjechał Paweł z żoną
-Cześć siostra!
-Cześć myszko jak się czujesz? -zapytała Natka
-Hej:) Bywało lepiej
-Coś o tym wiem
-Jestem mega zmęczona
-Chcesz zostać sama?-zapytał moj kochany braciszek
-Niee, cieszę się, że przyjechaliście tylko wy mi zostaliście
-Masz jeszcze rodziców, Radka
-A no tak mam jeszcze Radka
-Dzwoniłaś do Crisa?-zapytał brat
-Po co ?
-Ma prawo wiedzieć, że został ojcem
-Powiem mu -,- Nie dziś i nie przez telefon ale mu powiem.
-Chcesz się z nim spotkać?- zapytała Natalia
-A co mam do niego zadzwonić i powiedzieć " No cześć słuchaj właśnie urodziła ci się córeczka i jest cholernie podobna do ciebie" ?
-No faktycznie brzmi to dość dziwnie - powiedziała moja bratowa
-COŚ ty powiedziała?
-Kiedy ?
-Teraz! Że mała jest podobna do niego ??
-No niestety :)
-Jaka szkoda- odparł brat
-A co chciałeś się chwalić nową siostrzyczką, która też jest do ciebie podobna?- zapytała Jego żona
-to nie moja wina, że jesteś do mnie podobny -,-
-Ja do ciebie? Chyba kpisz ,,,to ty do mnie jesteś podobna ;p
-Ooo jest moja kruszynka ..Przedstawiam wam moją córeczkę Alristie dos Santos Aveiro
-Dajesz jej Crisa nazwisko ?
-Tak
-Dlaczego?
-Bo to jest jego córka i niech ma chociaż tyle



Madryt
-No więc siadamy w kółeczku - ogłosił trener
-Że niby tak jak w przedszkolu ? zapytał Marcelo
-Czy ty nie możesz chociaż raz zrobić tego o co ja cię proszę ? Tylko gadasz i gadasz -,-
-To stres trenerze !!
-Nie drzyj się ja słyszę !
-Marcelo siadaj na dupę i daj już spokój - powiedział CR7
-A ty mądralo się nie stresujesz? Przecieżza tydzień gramy przeciwko Borussi i to w dodatku finał !
-No i co? Taki sam mecz jak zawsze- odpowiedział Portugalczyk
-Taki sam ja zawsze/? Chłopie to FINAŁ - dramatyzował Marcelo
-A dla kogo mam grać? Żony? Nie. bo nie mam. Dla syna? Nie, boo nie widziałem go przez pół roku. Dla mamy? nie, bo nie chcę jej znać zabrała mi dziecko i jeszcze poniża. Wiec powiedz dla kogo mam grać co ?
-Dla nas- powiedział Marcelo smutnym głosem i wlepiał swoje oczy w buty
-Siadaj już na dupę i nie gadaj - powiedział rozzłoszczony trener
-Siadam. - -
-No więc tak ........

Polska tydzień później

No więc dzwoniłam do mamy, nie mojej tylko Crisa i podzieliłam się nowiną, że została kolejny raz babcią i junior ma siostrzyczkę, chciała od razu z nim przyjechać ale puki trwa proces, który założył Cris nie może opuszczać kraju. Bardzo chciałam aby Maria była teraz obok i wpadłam na genialny pomysł, może trochę dziwny ale genialny :D
 Właśnie wysiadam z samolotu i szukam wzrokiem mojego syna i jego babci
-Mama! Mama!-junior jak mnie zobaczył to z płaczem do mnie przybiegł
-Cześć skarbie
-Nie zostawiaj mnie już proszę - mówił płaczący chłopczyk
-Nie zostawię cię, obiecuję- mówiłam powstrzymując łzy
-A to jest moja siostrzyczka ? -zapytał patrząc na fotelik
-Tak :D
-Podobna do mnie
W tym czasie podeszła do mnie mama Crisa i tylko  przytuliła i powiedziała
-Cieszę się, że przyjechałaś
-Przyjechałam wam przedstawić córeczkę :)
-Jaka ona podobna do C... Przepraszam kochanie nie chciałam tego mówić
-Czego? Przecież to cały stary nie Ali :D Córeczka się uśmiechnęła i wiedziałam, że dobrze robię
-Och jak mi cię dziecko brakowało
-Mam do ciebie prośbę
-Jaką ?
-Wycofaj wszystkie pozwy przeciwko Crisowi
-Słucham? Ty chyba żartujesz?
-Nie ! Teraz musimy gdzieś z juniorem jechać ale obiecuję, że odwiozę go do domu o 22 jeśli by się godzina zmieniła to zadzwonię ale teraz muszę już jechać paa
-Ale Alex!
-Kocham cię mamuś ;*- powiedziałam do Mari na co ta tylko się uśmiechnęła


Szatnia Piłkarzy
-...
-Dajemy z siebie wszystko Jasne?!
-Tak jest - ryknęli wszyscy piłkarze
-Taaa jasne- powiedział Cris i poczuł się bardzo dziwnie. Chciał dojść do finału chciał aby jego rodzina była tu dziś i go wspierała a on to wszystko spierdolił
-Wychodzimy -powiedział trener

Siedzę na stadionie i serce mi chyba zaraz wyskoczy jeśli Cris nie zagra! Mała ma ubraną malutką koszulkę z nr 7 i Alristia a mój synek Też ma koszulkę taty z nr 7 i Cristianho wczoraj cały dzień łaziłam aby zrobił ktoś te cholerne koszulki mam nadzieję, że się przydadzą
 Pierwsza połowa fatalnie dla Królewskich przegrywają 1-2 ale jest jeszcze druga połowa może uda się co ja myślę musi się udać !
Junior ciągle pytał o ojca czy będzie mógł iść do niego czy tata go jeszcze kocha. Tak naprawdę nie wiedziałam co mam odpowiedzieć ? Przecież nie rozmawiałam z nim na temat jego głupich wybryków itp ale sądząc po tym jak pozwał własną matkę do sądu to chyba mu zależy na dziecku
Druga połowa jest zdecydowanie lepsza dla królewskich
Goll Cristiano strzelił gola ale jakoś się nie cieszy. Pewnie myśli, ze nie ma tu nikogo

Po 20 minutach Cristiano strzelił kolejnego gola i tym strzałem wyszliśmy na prowadzenie 3-2 i takim wynikiem zakończył się dzisiejszy mecz
Wszyscy się cieszyli gratulowali Cristiano świetnych goli a ja wypuściłam juniora na boisko a ten pobiegł do taty
 Cristiano
Wszyscy gratulują mi goli a ja nic nie chcę tylko aby moja rodzina cieszyła się. Jak oni się nie cieszą to z czego ja mam się cieszyć? Chcę aby tu byli. Już miałem łzy w oczach kiedy usłyszałem jak ktoś woła "tato" Pierwsza reakcja że do kaki albo innego piłkarza biegnie jego syn odwróciłem głowę aby popatrzeć kim jest ten szczęśliwiec i oczom nie mogłem uwierzyć to mój Junior biegł wstałem z murawy i pobiegłem po niego jak najszybciej
-Junior synku ;* Jak ty wyrosłeś
-Tato-mówił płacząc
-Cii zrobię wszystko abyś do mnie wrócił
-Obiecujesz?
-Obiecuję
-A mama? Też wróci ?
-Mama jest daleko ale na pewno będzie cię odwiedzać
-Daleko?
-Tak ale obiecuję, że za niedługo ją zobaczysz! Obiecuję słyszysz? Junior z czego ty się tak chichrasz ?
-Kupię ci pod choinkę miarę bo wcale tak daleko nie jestem ;p
Odwróciłem głowę w kierunku tego głosu, którego tak bardzo mi brakowało
-Alex? Nie wierzę to ty ?
-Tak a to twoja córeczka - po tych słowach dała mi moją córeczkę na ręce, czułem się jak w niebie
Popatrzyłem na koszulki moich dzieci i dopiero teraz dostrzegłem że mają koszulki z moim numerem i swoim imieniem byłem bardzo dumny i cieszyłem się jak wariat miałem nadzieję, że zostaną ze mną, że wspólnie z Alex zawalczymy o naszą rodzinę.

-Pepe gdzie Cristiano ? Szukam go wszędzie i nikaj go ni ma -powiedział trener a pepe z rękami ocierającymi łzy pokazał na Crisa z rodziną
-Tam trenerze <-----
-Głupku szukam Ronaldo a to jest chyba kaka z rodziną czy ktoś tam ,..
-To Cris
-Nie denerwuj mnie tylko gadaj gdzie JEST RONALDO !!! - wydarł się trener na całe boisko i zrobił się purpurowy

Rozmawialiśmy tak chwilę kiedy to trener wydarł się na wszystkich gdzie jestem postanowiłem się do niego udać
-Potrzymasz/?-chciałem oddać małą Alex ale ona chwyciła Juniora za rękę i poszła w stronę trenera

-O usłyszeli pana i tu idą - powiedział Pepe
-Ja chyba śnię ? To przecież junior Alex i (trener marszczy czoło) Tej małej to nie znam
-Dzień dobry - przywitałam się
-Alex jak miło cię widzieć- powiedział pepe
-Ja śnię .. a nawet spać nie szedłem i nawet główką nie odbijałem - mówił zamyślony trener
-Trenerze to nie sen ja też tak na początku myślałem ale jednak nie ...a właśnie przedstawiam wam moją córeczkę Alristia Av..
Cris przerwał bo nie był pewny czy mała ma jego nazwisko i momentalnie posmutniał
-Av? Czy ja o czymś nie wiem czy zmieniłeś nazwisko na Av!
-Nie zmieniłem nazwiska!
-No to chyba umiesz córkę przedstawić ? Chłopcy to córka tego pana Avv A to Alristia dos Santos Aveiro najmłodsza z rodu Aveiro
-Wszyscy zaczęli bić brawa gratulować Crisowi i ojciec mojego dziecka razem z synem i córeczką poszli odebrać puchar.; Cris wsadził malutką do środka i pozowali do zdjęć

wtorek, 4 czerwca 2013

Ankieta --------------------------->

Po prawej stronie jest ankieta dotyczące bloga nie wiem czy ma wrócić do Crisa czy tak jak planowałam ułożyć sobie życie z innym, więc pytam was i mam nadzieję, że wam się będzie podobać

sobota, 1 czerwca 2013

5 miesięcy później

No więc od kilku dni jestem w Grecji. Może zabrzmi to dziwnie ale do Polski nie pojechałam byłam u ciotki w Berlinie, u koleżanki w Norwegi ale było za zimno i wróciłam do cieplejszych klimatów mianowicie Grecja :D Gdyby nie Cristiano to pewnie wróciłabym na Majorkę bo tam jest cudownie, no ale cóż jak się nie ma tego czego się lubi to się lubi to co się ma. Brakuje mi bliskich. Radek obiecał, że jak dostanie urlop to zaraz u mnie jest, no niestety od 5 miesięcy urlopu nie dostał -,- Pociesza mnie fakt, że za miesiąc jest koniec sezonu i mój brat będzie miał trochę wolnego. Zastanawiałam się dlaczego Monika, moja najlepsza przyjaciółka nie odzywa się do mnie od tak długiego czasu. Czyżby nasza przyjaźń była tylko fikcją ? Może jest na mnie zła, że wróciłam do Crisa? Nie to nie możliwe przecież sama mnie namawiała abym dała mu szansę. No nic spróbuję jeszcze do niej wieczorem zadzwonić i może wtedy odbierze. A może właśnie ona dzwoni
-Tak słucham?
-Cześć siostra co robisz?
-Paweł to ty?
-Nie Patrycja- powiedział piskliwym głosem
-Nawet nie wiesz jak się cieszę, że dzwonisz!
-Ja sie cieszę, że w KOŃCU odebrałaś telefon, próbowałem dodzwonić się chyba milion razy do ciebie ale zawsze miałaś wyłączony telefon
-Przepraszam...dużo w moim życiu zaszło zmian
-No wiem..na każdej stronie można przeczytać o twoim powrocie do Crisa i o tym jak cię potraktował
-No widzisz..nawet bez rozmowy ze mną dobrze wiesz co się dzieje w moim życiu
-Siostra nie przesadzaj
-Nie jestem ogrodnikiem
-CO?!
-Ogrodnik przesadza !
-Jak widzę humor dopisuje
-Teraz już tak te 5 miesięcy dało mi siłę na dalszą walkę
-Ej a nie wiesz co z jego synem podobno jego matka walczy w sądzie
-Coś słyszałam ale nie wiem dokładnie. Szczerze to mnie to mało obchodzi
-Co jeszcze powiesz ? Dawno nie gadaliśmy ze sobą !
-Co u misi ?
-W końcu zapytałaś -,- myślałem, ze wcale cię nie interesujesz się bratanicą
-Czyś ty zwariował? Ona jest moim całym światem. Kocham ją jak siostrę
-Wiem młoda wiem Do przedszkola chodzi
-Co? Już ?
-Siostra ona ma 4 lat już
-Żartujesz ?
-No jak Cris wyjechał to miała 1,5 roku ..1,5 roku byłaś z Michałem i czas w Hiszpanii
-Ale ten czas leci ..masakra
-Kiedy do nas przylecisz ?
-Jak urodzę -,- najwcześniej
-Czyli to prawda !!
-Co?
-Że jesteś w ciąży !
-ŁAŁ aleś ty poinformowany za miesiąc rodzę a ty teraz z takim tekstem
-No bo mnie nie poinformowałaś o tym, że spodziewasz się dziecka
-A czym tu jest się chwalić co? Że ojciec dziecka jest dziwkarzem i leci na wszystko co się rusza ?
-Ale naprawdę cię zdradził ? Może do niczego nie doszło
-Paweł proszę cie nie denerwuj mnie okej ?>/
-Przepraszam -,- Rodzice się o ciebie pytali
-Nie chce o nich gadać ...Dla mnie nie istnieją
-O co wam poszło
-O to, ze wyparli się mnie. Powiedzieli, że dla nich nie istnieję. Krzyczeli, że jak raz mnie zdradził to cały czas mnie będzie zdradzał i oni nie chcą ze mną nic wspólnego ....teraz pewnie pękają z dumy jacy oni to są mądrzy
-Alex -.- Wiesz, ze rodzice chcą twojego dobra
-Nie interesuje mnie to ! Oni zawsze mają rację ! Nigdy nie popełnili błędu bo są wspaniałymi rodzicami udanym małżeństwem i w ogóle są tacy super
-Dobra nie gadajmy proszę już o tym
-Paweł przepraszam ale muszę kończyć
-Coś się stało?
-Nie tylko spać mi się zachciało
-Dobra to powiedz mi gdzie mieszkasz i kończymy rozmowę
-W Grecji paa
-Pa
Rozłączyłam się i naprawdę nie wiedziałam co myśleć. Przecież nie rozmawiałam z Crisem. Może ta laska to uknuła ? A może wcale ze sobą nie spali? Jejku o czym ty myślisz? Widziałaś tę laskę?widziałam i wiem że była śliczna i mój eks mąż nie przepuściłby takiej partii.
W Madrycie
-Chłopcy nie wiecie co się z nim dzieję ? -zapytał trener
-Jak to co? Leży nawalony w domu - powiedział Karim
-Ale tak to nie może wyglądać. On zniszczy sobie całe życie- Jose
-Trener się słyszy? -zapytał Marcelo
-O co ci chodzi? - Mou
-O to że on JUŻ zniszczył sobie życie. Jak Alex odeszła to zaczął chlać i może nawet ćpać - odpowiedział Marcelo

czwartek, 30 maja 2013

Cris nigdy się nie zmieni

Następnego dnia poszliśmy na mecz siatkówki, ale nie wiedziałam, że wtedy zobaczę Crisa po raz ostatni
-Ty  ta blondynka co teraz zagrywa ładna jest - powiedział Sergio Ramos
-Ładną ma figurę i w ogóle taka ładna - przytaknął Cris
-Ej ja tu jestem - powiedziałam urażona
-Kochanie przecież stwierdzam fakty - :) Ciebie kocham i dla mnie jesteś najpiękniejsza :D
-Wal się
-uuu teraz to masz przesrane Crisusiu - nabijał się Marcelo
-Stój dziób - powiedział Portugalczyk
-Dobra zamknąć się bo ja tu przyszedłem oglądać mecz a nie słuchać waszych opinii - krzyczał Ramos
-No właśnie ;p -przytaknęłam
-Dzięki za poparcie Alex :D
-Dla ciebie wszystko misiu :)
-Halo ja tu jestem-powiedział Cris- nie podrywa się moich kolegów a w szczególności w mojej obecności
-Gdzie jest Karim ? -zaciekawił się Marcelo
-Polazł siku- odparł Cris
-Ta pewnie panienkę w kiblu obraca - nabijał się Sergio
-hahah albo jakąś sprzątaczkę dorwał co by mu buty z tego gówna umyła - śmiał się Marcelo
-Jakiego gówna ? -zaciekawiłam się
-Jak wychodził z samochodu to chciał sobie skrócić drogę i zamiast na około to lazł przez trawnik i wlazł w kupę od psa chyba - wytłumaczył Sergio
-Aha, - :) odpowiedziałam tylko bo śmiać mi się chciało
-Ej ta blondynka tu idzie - darł się Ramos
-Zamknij się bo siarę robisz!- uspokajał go Cristiano
*Lois daj mi pierścionek bo schodzę z boiska- powiedziała po portugalsku do chłopaka siedzącego jeden stopień wyżej od nas
*Proszę -
*Dzięki
Kiedy dziewczyna wyciągnęła rękę w stronę jej znajomego Sergio zauważył pewien tatuaż
-Cris- szturchnął kolegę
-Co?-odparł mój towarzysz
-Ta laska ma taki sam tatuaż jak ty kiedyś miałeś, wtedy jak do nas przyszedłeś
-"Juntos para sempre? -zacytował
-No.. taki sam
-Chica?
Chłopak pobiegł za siatkarką nic mi nie mówiąc i zostawiając samą
-Gdzie on polazł ?
-Ta laska to chyba jego miłość -Powiedział Marcelo
-Słucham ?- oburzyłam się
-Marcelo debilu nie denerwuj jej - powiedział Sergio po czym zaczął mi tłumaczyć o co chodzi.
Okazało się, że dziewczyna, która miała wytatuowane "na zawsze razem" to była dziewczyna Crisa, która z nim zerwała po tym jak dowiedziała się, że wyjeżdża do Hiszpanii Cris podobno widywał się z nią jeszcze kilka tygodni po czym kontakt się urwał podobno gdzieś wyjechała. Ja nie mogłam tam siedzieć i czekać na niego byłam za bardzo zła na tego człowieka i postanowiłam, że wrócę do domu
W tym samym czasie u Crisa i Chici (oczami Crisa)
-Daj mi spokój dobra- darła się dziewczyna
-Możesz mi to wytłumaczyć ?
-Co mam ci tłumaczyć? Człowieku czego ty chcesz?
-Chcę się dowiedzieć dlaczego mnie zostawiłaś ? Dlaczego nam nie wyszło - Pytałem
-A dlaczego miało nam wyjść? Co?
-Kochałem cię a ty mnie zostawiłaś w najważniejszym momencie życia!
-Tak? A co żona ci nie wystarczała?
-Ach to o to chodzi. Moja żona wyjechała kilka dni po ślubie
-A i myślałeś, że jak żony nie ma to możesz robić co chcesz i mnie wykorzystać ?
-Nie utrzymywałem z nią kontaktu! Rozumiesz!
-A co mnie to obchodzi! Po co mi to wszystko mówisz?
Nie wiedziałem co mam jej odpowiedzieć. Że za nią tęsknię ?,że ją kocham? Przecież nie wiem co do niej czuję. Wróciła do mnie Alex i myślałem, że jestem szczęśliwy ale jak zobaczyłem Chice to coś mnie ukuło w serce. Czyżby zazdrość? a może to ją naprawdę kocham?
-Bo coś czuję do ciebie. Nie wiem jak to nazwać. Może to tylko przyjaźń albo coś więcej, ale nie chciałbym tracić kontaktu z tobą.
-Kim jest ta dziewczyna na trybunach ?-zapytała a ja nie wiedziałem co jej powiedzieć
-Jaka dziewczyna ? -udawałem, że nie wiem o kogo chodzi
-Ta co siedziała pomiędzy tobą a twoim kolegą
-Chodzi ci o tą kobietę co była w ciąży?
-Tak!
-To żona Ser
Nie zdążyłem dokończyć zdania a ona wpiła się w moje usta, nie wiem czemu ale oddawałem pocałunki. Tak bardzo brakowało mi czułości i namiętności. Alex chodzi cały czas nerwowa i wszystko ją denerwuje a ja potrzebuje opieki i jakoś odreagować
W domu Crisa i Alex
Chodziłam wściekła i wszystko mnie denerwowało. Ciągle zadawałam sobie pytanie "Po co on polazł za tą laską?" I byłam ciekawa co jej powie? Czy zdradzi mnie tak jak kiedyś ? A może to chce się spytać dlaczego go zostawiła? Z tego co Sergio powiedział to bardzo źle zniósł  kolejną kobietę, która go zostawiła
Postanowiłam nie myśleć co robi tylko zadzwonić i poinformować go o tym, iż jestem w domu i musi sam sobie przyjechać może koledzy go podwiozą
-Cris?- zapytałam
-Cristiano jest zajęty - odpowiedziała mi prawdopodobnie ta siatkarka
Słyszałam jęki jakby się kochali
         -Kto do ciebie dzwoni- zapytał Cris
         -To nie do mnie głuptasie do do ciebie a
-A przepraszam kto mówi ?
-Powiedz Crisowi, że do domu może nie wracać ! I że córki nigdy nie zobaczy !
Rozłączyłam się i poczułam tak jak kilka lat temu. Po za małym wyjątkiem wtedy nie byłam w ciąży i byłam młoda miałam szanse jeszcze na znalezienie miłości a teraz? Kto będzie chciał kobietę z dzieckiem? Jaka ja głupia byłam. Przecież  Cris nigdy się nie zmieni. Szybko wyciągnęłam walizkę z szafy i zaczęłam się pakować.
U Crisa
-Ty świnio oszukałeś mnie !- wydzierała się siatkarka
-Słucham ? O czym ty mówisz?
-Ta laska to nie była żona kolegi tylko twoja !
-Skąd takie przypuszczenia ?- zapytałem
-Bo właśnie dzwoniła i  kazała ci przekazać, ze nie masz wracać do domu i już nie zobaczysz córki !!- mówiąc to płakała, nie chciałem aby przeze mnie która kolwiek kobieta płakała. Po kilku chwilach dotarło do mnie co powiedziała. Ten telefon to był mój ona go odebrała. Alex mi tego nie wybaczy. Co ja narobiłem"? W tej chwili uświadomiłem sobie, że tak naprawdę to z Chicą nic mnie nie łączy dała mi to czego chciałem i nie zwracałem na nią uwagi a Alex? Przecież ona jest ze mną w ciąży. Straciłem dwie kobiety mojego życia. Jadę do domu może jeszcze ją zastanę? Może wybaczy mi ? Przecież ja ją kocham!
Jechałem do domu jak wariat w drzwiach stanęła moja mama cała w łzach
-Mamo co jest ?- spytałem zdenerwowany
-Nienawidzę cię rozumiesz? Jesteś zwykłym śmieciem ! Nie tak cię wychowywałam
-Ej co jest? -zapytałem zdenerwowany. Prawdopodobnie Alex już jej o wszystkim powiedziała
-Ty się jeszcze pytasz? Straciłeś ją bezpowrotnie!- mama coraz bardziej płakała
-Coś się stało coś z Alex?
-Nie rób idioty z siebie! Zdradziłeś ją ! Po raz kolejny! Kolejnej szansy nie będziesz miał rozumiesz?
-Mamo to nie tak
-Nie mówi tak do mnie ! Ty nie jesteś moim synem! Mój syn kochał dziewczynę o imieniu Alex i nigdy by jej nie zranił a ty ? Ja nie wiem kim ty jesteś.
-Proszę wysłuchaj mnie
Matka Crisa jąkając się powiedziała ostatnie słowa po czym wyszła z tego domu
-Weź sobie te słowa, które teraz powiem do serca. Zrobię wszystko ale to wszystko ..
Myślałem, ze powie że zrobi wszystko aby Alex wróciła do nas a ona powiedziała
... aby odebrać ci prawa ojcowskie, nie chcę aby ktoś taki jak ty wychowywał juniora
-Co ty mówisz? To jest mój syn i nikt nie ma do niego prawa!!
-Nie?! A Alex? Jak junior się urodził byliście formalnie małżeństwem ! Nigdy ale to nigdy go już nie zobaczysz zresztą tak jak Alex i Alristy obiecuję ci to !
-Gdzie on jest ?!- mówiłem płacząc
-U mnie ! Ale jeszcze w tym miesiącu wylatujemy. Nie chcę abyś był blisko niego. Boję się abyś go nie skrzywdził
-To jest mój syn jakbym miał go skrzywdzić ?
-A Alex to twoja żona! i ją skrzywdziłeś !
-Ja tego nie chciałem! mamo uwierz mi proszę
-Skrzywdziłeś nie tylko Alex ale również małą Alristie co jej powie kiedy spyta dlaczego ona nie ma tatusia? "kochanie twój tatuś wolał pieprzyć dziwki niż się tobą zajmować? Ja nie wiem po kim ty taki jesteś. Ani ja ani ojciec tak cię nie wychowaliśmy
Po tych słowach rodzicielka Crisa wyszła z domu trzaskając drzwiami a ja poszedłem do sypialni walnąłem się na łóżko i płakałem
Co ja narobiłem-zadawałem sobie to pytanie co dwie minuty do czasu kiedy nie zadzwonił dzwonek
Zbiegłem na dół myśląc, że to Alex, jakie było moje rozczarowanie kiedy w drzwiach stanął jej brat
-Myślałeś, ze się nie dowiem? Darł się na mnie i rzucił z pięściami za nim stał Marcelo i Karim
-Zostaw mnie !- próbowałem się bronić ale były bokser był silniejszy w końcu to najlepiej umięśniony bramkarz
Radek obił mi trochę twarz i zabronił się zbliżać do Alex i małej
-To moja córka więc będę miał prawo się z nią widywać
-Myślisz, że moja siostra po tym jak ją potraktowałeś poda cię jako ojca dziecka?
-Będę walczył w sądzie jak to nic nie da
-Nie bądź taki pewny siebie bo w sądzie będziesz walczył ale o juniora a nie o Ali
-Zobaczymy
-Teraz to trzeba nowe imię wymyślić bo po ojcu dziwkarzu to się nie zgodzę
-Coś ty powiedział ?
Uderzyłem go na co on oddał mi dwa razy mocniej aż krew puściła się z łuku i nosa miałem również rozwaloną wargę
-Cris jesteś największym frajerem świata- powiedział Karim po czym z Radkiem odszedł
-Byliśmy wezwani do trenera na dywanik za ostatnią imprezę i Radek jak odebrał telefon to nie mógł wytrzymać
-Po co mi to mówisz?
-Chcę ci przekazać, ze trener kazał ci się wynosić z drużyny
-Słucham ?
-Przykro mi Ronaldo ale trener bardzo polubił Alex i chce jej pomóc tak jak my wszyscy. Raz już próbowałeś ją zdradzić i ci się udało wiesz, ze teraz już ci nie wybaczy prawda?
Po tych słowach Marcelo wyszedł z mojego domu a ja nie miałem siły aby wstać czy w ogóle na nic nie miałem siły i ochoty

piątek, 24 maja 2013

Ale słodka blee

-Dobra, więc o co chodzi?-niecierpliwił się Cris
-O nie dotrzymane słowo a raczej obietnicę -wyjaśniłam
-Nadal nie rozumiem
-Obiecałeś juniorowi wyjście do wesołego miasteczka
-I o to tyle krzyku ?
-Jeszcze słowo powiedz a każe ci wysiąść z tego samochodu -pogroziłam
-O ile dobrze widzę to te auto jest moje, więc prowadź grzecznie i nie marudź
-Za kogo ja wyszłam
-Za najcudowniejszego męża i najlepszego piłkarza na świecie
-Akurat z tym pierwszym  to mogę się kłócić
-Za ile będziemy na miejscu- niecierpliwił się junior
-Jak dojedziemy to będziemy- powiedział Cris
-A ty mu tak nie odpowiadaj bo ..
-Bo co ?
-Bo jajco!! Musisz mnie denerwować ?!
-Grzecznie mu odpowiedziałem a ty zaraz robisz wielką awanturę !! O co ci chodzi co?
-O gówno!
-Alex o co ci do cholery chodzi bo już nie nadążam ! Od kont jesteś w ciąży jesteś jakaś..
-No jaka dokończ ?
-Nie miła
-Tak? To ja się wydzieram na bogu winne dziecko czy ty ?
-Przecież nic mu nie zrobiłem zapytał się grzecznie i równie grzecznie mu odpowiedziałem..
ZWOLNIJ
-Spierdalaj
-Alex do cholery zwolnij
Nie minęła minuta jak za samochodem pokazał się radiowóz policyjny
-Masz za swoje- powiedział dumnie Cris
-Wal się! To wszystko przez ciebie
-Dzień dobry proszę przygotować papiery do kontroli, prawo jazdy, dowód rejestracyjny oo proszę i pasy nie zapięte, przekroczyła pani prędkość o 50
-Superr
-Też się cieszę
-Słucham ?
-Cieszę się, że nic się pani nie stało
-A co do pasów to tu mam zaświadczenie lekarskie, że jestem w ciąży i nie muszę zapinać pasów
-A a i postanowiła pani szybciej urodzić jadąc taką prędkością ?
-Może pan mi już dać ten mandat i zniknąć mi z oczu! Wszyscy faceci są tacy sami-powiedziałam nieco ciszej
-Alex uspokój się -Cris
-A ty w szczególności siedź cicho
-Wie pani dziś skończy się na upomnieniu ale proszę jechać wolniej
-Dziękuję, do widzenia -powiedziałam
-Żegnam -odpowiedział policjant
-Wysiadaj
-Cristiano co ty robisz?
-Mam dość twoich humorów nie wytrzymuję psychicznie wysiadaj ja poprowadzę
-Ty żartujesz prawda
-Wysiadaj ! Jeszcze wypadku nam brakowało
-Świnia
Wsiadłam do samochodu od strony pasażera junior siedział z tyłu i nie wiedział o co my się kłócimy, tak naprawdę to sama nie wiem o co się pokłóciliśmy
30 minut później
-Alex będziesz cały dzień chodzić tak naburmuszona ?
-A co cię to obchodzi?
-W końcu jesteś moją żoną
-Chodź na watę
-Już ci przeszło?
-Nie! Nadal jestem na ciebie zła, ale chcę zjeść watę cukrową
-Dobrze\
Podeszliśmy do pana z watą Cris kupił juniorowi małą a dla mnie zamówił specjalną
-Dla tego nerwusa poproszę bardzo dużą watę największą jaką uda się panu utrzymać na tym patyku
-Oczywiście
    Proszę bardzo
-Ale duża
-Chodź wracamy do domu
-Ja nie chcę - oburzył się maluch
-Przyjedziemy to w weekend ok?
-No dobra- zgodził się chłopiec
-Smaczna ?
-Spróbuj
-Ale słodka blee
-Sam jesteś blee
-Masz szczęście, że cię kocham
-To ty masz szczęście, że to ja cię jeszcze troszkę kocham, ale nie martw się jeszcze 3 miesiące ciąży i będę cię nienawidzić
-Dlaczego akurat 3?
-Bo wtedy będę miał 6 miesiąc i będę chodzić z wielkim brzuchem
-Jak mały słonik
-Raczej jak wielka słonica
-Za to moja !♥;*
-Nie podlizuj się dobra
-Dlaczego na każde moje słowo znajdziesz jakiś chamski tekst co?
-Bo mam dziś zły dzień
-Jak ja przeżyję te pół roku ?!-załamywał  się Cris
-Mężu drogi ty się lepiej zastanów jak przeżyjesz pierwszy rok jak malutka przyjdzie na świat, nocna wstawanie należy do ciebie
-Żartujesz prawda ?
-Nie! ja będę cały dzień a ty noc
-A jak będzie mecz?
-Hmm...
-Chociaż ....moja córeczka całą noc będzie spała
-hahah nie bądź taki pewny siebie

wtorek, 21 maja 2013

Alristia!

-Ale trenerze Alex najwcześniej po porodzie za mnie wyjdzie teraz nie mam co marzyć o ślubie-powiedział Portugalczyk
-Jakim porodzie? Ci się to śniło barania!!
-Niee trenerze..śniło mi się, że Alex umiera a ona jest na prawdę w ciąży
-W ciąży? - zdziwił się Mesut
-Nie mówiłem wam?
-Nie!-oburzyli się mężczyźni
-Alex jest w ciąży !-ogłosił Cris
-Boże teraz to ona wcale się nie wykręci -ogłosił Marcelo
-Słucham?
-Yyyy...chciałem powiedzieć, ze będziecie rodzicami :D..A co z ślubem /'?
-Jak mała przyjdzie na świat to wtedy odnowimy przysięgę
-To tak można?-spytał Mesut
-Mesut!-wydarli się piłkarze
-To to będzie dziewczynka?-zapytał Marcelo
-No prawdopodobnie tak-Cris
-Jejku mała Crisia ale jaja-Powiedział Karim
-Alristia!
-JAK!!!??????????????-wydarli się chórkiem
Alex-Al i Cristiano-ristia
-Ale fajny pomysł, ...ale i tak twierdzę, że wasze dziecko was zamorduje w przyszłości -obwiesił trener
-To nie był mój pomysł, ja chciałem dać malutkiej Alex ..no bo patrzcie Cristiano junior i Alex juniorka
-A ty już za dużo główką odbijasz-powiedział pepe
-Jesteś już 3 osobą, która mi to dziś mówi
-UWAGA od jutra uważamy na Crisa głowę - powiedział rozbawiony Kaka
-Tak cię to śmieszy?- Cris zaczął gonić kolegę po całym boisku, a jego koledzy pękali ze śmiechu
W tym czasie u Alex
-Dobrze mamo będę pamiętała
-Aha i jutro po południu przyjadę do was zobaczyć jak się macie
-Kurdę ..nie wiem czy się wyrobimy, bo chcemy jechać na zakupy, kupić panele i farby
-Będziecie coś remontować?-Spytała Maria
-Chcemy juniorowi zrobić pokój po drugiej stronie a w jego pokoju zrobić dla malutkiej. Jego zabawki nie mieszczą sie w tym pokoju a tamten jest trochę większy
-Aha no to jak będziecie w domu to dajcie mi znać to przyjadę
-Dobra nie ma sprawy ...Junior!! Jedziesz?
-Jadę !!
-Pa mamo :**
-Pa skarby moje;**...Pa wnusiu
-Pa babciu -,-
-A ciebie co ugryzło?-zapytałam małego nerwusa
-No bo tata obiecał mi, że pojedziemy do wesołego miasteczka a nie pojechaliśmy ;(
-Okej..to ja teraz zadzwonię po tatę gdzie jest i podjedziemy po niego i pojedziemy tak?
-takkkk:))
-Ty to masz podejście do dzieci- stwierdziła mama Crisa
-Jak będę musiała wstawać w nocy po 3-4 razy to się zmieni hah
Mama się tylko zaśmiała i pomachała nam stojąc w drzwiach
Na parkingu :
-Cris to co o 19 w "reader" ?-Zapytał Pepe
-Okej -odparł Portugalczyk
-Karim, Marcelo! Idziecie z nami na piwo?-wrzeszczał Pepe
-A kto idzie?-spytałam podjeżdżając obok nich
-Yy no idę ja i.... i nikt więcej - jąkał się Pepe
-Chce ci się samemu iść ?-spytałam
-Co ty tutaj robisz?-zapytał Cris
-Miłe powitanie nie ma co -fuknęłam
Cris obszedł do okoła samochód i przez otwartą szybę pocałował mnie
-Wsiadaj-powiedziałam
-Ale ja mam samochód tam- wskazał na szare Lamborghini
-A ja mam samochód tu- również pokazałam palcem na fotel
-Przyjechałaś skontrolować mężusia ?- nabijał się Marcelo
-Z tego co wiem to twoja żona pojechała z Enzo do mamy bo ma cię dość więc wiesz..
-CO??..Skąd wiesz?
-Bo sama zawoziłam ją na lotnisko
-Matko kochana jestem martwy - dramatyzował Marcelo. To nic że robiłam go w konia ale co tam wybaczy mi
-Dobra kochanie to ja idę do samochodu i widzimy się w domu
-Nie! Wsiadaj i nie marudź. Obietnice się dotrzymuje wiesz!
-Słucham? Jutro ci obiecałem, że pojedziemy na zakupy
-Wsiadaj po drodze się wszystkiego dowiesz

__________________________________-
Przepraszam, że tak długo mnie nie było ale nie miałam czasu w Hiszpanii szybciej ucieka czas:) Obiecuję, że w tym tygodniu dodam jeszcze jeden rozdział:) Jeszcze ok 20 rozdziałów :) Teraz szykuje się nam romans Alex z Karimem :D

środa, 8 maja 2013

Jak ci powiem co twój syn wyprawia

Alex ! Alex -krzyczałem
-Kurwa daj ludziom spać
-Alex ty żyjesz!
-Ronaldo?> Jebnij się w głowę ale mocno bo jest druga w nocy a ty mi nie dajesz spać !!
-Kochanie ty ŻYJESZ
-A ty już nie żyjesz
-Alex co z twoim sercem?
-Należy do głupiego Portugalczyka, który nie pozwala spać własnej dziewczynie i to w ciąży
-Co z wadą serca?
-Jaką wadą? Cris co ty pieprzysz ? Mówiłam ci abyś na noc nie oglądał horrorów
-!Masz wadę serca prawda? Jak byłaś mała to miałaś
-Cris? Ja nie miałam, nie mam i puki co nie mam zamiaru mieć wady serca. Ty się dobrze czujesz
-To wszystko sen to Sen!
-Cristiano Ronaldo do cholery co ty wygadujesz?
-Śniło mi się, że umarłaś miałaś wadę serca i zostawiłaś mnie samego z juniorem i Alex
-Jaką Alex?
-Naszą córeczkę
-nasza córeczka będzie nazywać się Alristia ! I spróbuj zmienić te imię to cię zamorduję
-Byłaś z małą tylko kilka godzin. Ja na nic nie miałem ochoty wszystko mi się pieprzyło
-A śnił ci się pogrzeb ?
-Trener wszystkiego do pilnował i trumnę wybrał
-Dębową jasną ?
-Nie taką zwykłą ciemną
-Muszę powiedzieć trenerowi że chcę dębową jasną
-Alex !! To nie jest śmieszne
-Kocham cię wariacie i nie myśl sobie, że szybko cię opuszczę
-Mam nadzieję, ale mam pytanie
-Słucham ale szybko bo chcę spać
-Czy gdybyś miała wybrać własne życie albo życie dziecka co być wybrała?
-Nasze życie! Pojechałabym do Stanów oni są bardziej rozwinięci  tam bym została do końca ciąży i żyłabym i ja i dziecko taka odpowiedź ci wystarcza ?
-Tak.. Jak ja się cieszę, że to tylko sen
-A jaki mieliśmy wózek ?
-Fioletowy
-Fuu ja chcę kremowy
-Ten sen był taki realistyczny
-Przeżywasz jak baba -,- A co jeszcze ci się śniło
-Myślałem, że chcesz spać
-Bo chcę ale muszę wiedzieć co tam się działo
-Remontowaliśmy dom i na ten czas mieszkaliśmy u Radka no potem na badaniach wyszło że masz wrodzoną wadę serca i musisz usunąć ciąże potem trener dał nam znaczy mi dał wolne az do końca ciąży i wyjechaliśmy na Tajlandię a potem na Majorkę i potem poród pogrzeb i obudziłem się
-Dobrze że się obudziłeś :)
-Nie wyobrażam sobie życia bez ciebie
-Ja też wariacie
Poszliśmy spać a rano ja pojechałam z juniorem do mamy Crisa a on sam pojechał na trening
Wchodząc do domu babci juniora
-Cześć mamo!
-Cześć babciu
- O witam moje skarby co tam u was
-Jak ci opowiem co twój syn wyprawia to nie uwierzysz
-Co on znowu zmajstrował
-Już mnie pochował
-Co ty mówisz?
-Dziś obudził mnie o 2 w nocy aby powiadomić mnie że śniło mu się że umarłam
-Matko kochana! Co mu do głowy strzeliło?
-Naoglądał się horrorów
-No to wszystko wyjaśnia kiedyś jak był młodszy to z siostrą oglądał jakiś horror i przez dwa dni spał ze mną bo się bał
Cris na stadionie również opowiedział chłopakom co mu się śniło i wszyscy poważnie się przejęli
-Cris wiesz co ? Ja już nie będę podawać do ciebie piłek tak jak zawsze- powiedział Marcelo
-Dlaczego?-oburzył się piłkarz
-Bo twoja głowa nie przeżyję kontaktu z piłką
-Ale śmieszne haha ja tu mam, życiowy kryzys a wy się śmiejecie
-Boś głupi i tyle ! Zamiast oświadczyć się Alex to ty czekasz na Bóg wie co a ten sen miał ci pokazać co tracisz i co jeszcze masz i o co masz walczyć- Powiedział trener
-Nie rozumiem
-Boś głupi! Masz zrobić wszystko aby Alex z tobą była- powiedział Jose
-Ale ona ze mną jest! Za niedługo będziemy mieć dziecko. Trener nie wie ?
-Trzymajcie mnie! Głupku jeden masz się oświadczyć Alex aby ta znowu była twoją żoną !!