http://wzyciuwszystkojestmozliwe.blogspot.com/
Od jutra będą pojawiać się nowe opowiadania i w związku z tym mam pytanie wolicie rozdziały codziennie krótkie czy długie, ale co drugi dzień ?
piątek, 2 sierpnia 2013
czwartek, 1 sierpnia 2013
38 Dwa lata później
Dwa lata później
Właśnie wróciliśmy z wakacji i siedzimy na tarasie. Na wczasach byliśmy w Egipcie i było cudownie, opaliliśmy się i nasze dzieci również. Wszyscy jesteśmy szczęśliwi. Mieszkamy tak jak planowaliśmy w Manchesterze, ale co najlepsze Marcelo, Ramos, Ozil, Pepe i Karim mieszkają obok nas :D Szok co nie. My też nie mogliśmy na początku w to uwierzyć, ale po jakimś czasie to do nas doszło. Na początku naszymi sąsiadami byli Mesut i Karim, gdyż kontrakty im się kończyły i przeszli do Manchesteru od razu. Następnie po jakiś 3-4 miesiącach dołączył do nam Sergio i Pepe. Cristiano jak dowiedział się, że klub ich kupił to o mało co zawału nie dostał, a jak Dołączył Marcelo to Cris chodził przez miesiąc uśmiechnięty nawet jak się go zdenerwowało. Teraz czuje się jakbym była w Hiszpanii. Co jeszcze się wydarzyło? Jestem modelką, pracuję tylko w weekendy, aby nie zatrudniać niani. Ja jestem tydzień z naszą trójką potworków a Cris a weekend. Właśnie trzecie dziecko to syn tak jak marzyliśmy mamy 2 synów i córeczkę. Alristia jest oczkiem w głowie tatusia to wiadomo. Co sobie zażyczy to ma, podobnie z resztą dzieci, ale i tak córeczka jest tatusia, a ja mam dwóch wspaniałych synów. Dinis i Junior są najcudowniejszymi dziećmi świata. Juniorek nie mógł się doczekać jak będzie mógł biegać z rodzeństwem za piłką i kiedy młodszy braciszek zaczął chodzić to najstarszy z rodu Aveiro był wniebowzięty. Czasem myślę, że to sen, jeśli jednak to sen to ja nie chcę się z niego budzić. A wracając do nas to z dnia na dzień kochamy się coraz mocniej i jestem pewna, że dobrze zrobiłam wracając do Crisa. Dla prawdziwej miłości człowiek zrobi wszystko. Mój mąż jest najlepszym piłkarzem świata i to drugi raz z rzędu, oby tak dalej :)Jesteśmy szczęśliwym małżeństwem i nic ani nikt nam tego nie popsuje.
___________________
KONIEC
:) Dziękuję za te kilka miesięcy i za kilka dni zapraszam na nowe opowiadanie tylko nie wiem jak nazwać główną bohaterkę i jak ma wyglądać ? hmm.. ? Pomożecie ?
Właśnie wróciliśmy z wakacji i siedzimy na tarasie. Na wczasach byliśmy w Egipcie i było cudownie, opaliliśmy się i nasze dzieci również. Wszyscy jesteśmy szczęśliwi. Mieszkamy tak jak planowaliśmy w Manchesterze, ale co najlepsze Marcelo, Ramos, Ozil, Pepe i Karim mieszkają obok nas :D Szok co nie. My też nie mogliśmy na początku w to uwierzyć, ale po jakimś czasie to do nas doszło. Na początku naszymi sąsiadami byli Mesut i Karim, gdyż kontrakty im się kończyły i przeszli do Manchesteru od razu. Następnie po jakiś 3-4 miesiącach dołączył do nam Sergio i Pepe. Cristiano jak dowiedział się, że klub ich kupił to o mało co zawału nie dostał, a jak Dołączył Marcelo to Cris chodził przez miesiąc uśmiechnięty nawet jak się go zdenerwowało. Teraz czuje się jakbym była w Hiszpanii. Co jeszcze się wydarzyło? Jestem modelką, pracuję tylko w weekendy, aby nie zatrudniać niani. Ja jestem tydzień z naszą trójką potworków a Cris a weekend. Właśnie trzecie dziecko to syn tak jak marzyliśmy mamy 2 synów i córeczkę. Alristia jest oczkiem w głowie tatusia to wiadomo. Co sobie zażyczy to ma, podobnie z resztą dzieci, ale i tak córeczka jest tatusia, a ja mam dwóch wspaniałych synów. Dinis i Junior są najcudowniejszymi dziećmi świata. Juniorek nie mógł się doczekać jak będzie mógł biegać z rodzeństwem za piłką i kiedy młodszy braciszek zaczął chodzić to najstarszy z rodu Aveiro był wniebowzięty. Czasem myślę, że to sen, jeśli jednak to sen to ja nie chcę się z niego budzić. A wracając do nas to z dnia na dzień kochamy się coraz mocniej i jestem pewna, że dobrze zrobiłam wracając do Crisa. Dla prawdziwej miłości człowiek zrobi wszystko. Mój mąż jest najlepszym piłkarzem świata i to drugi raz z rzędu, oby tak dalej :)Jesteśmy szczęśliwym małżeństwem i nic ani nikt nam tego nie popsuje.
___________________
KONIEC
:) Dziękuję za te kilka miesięcy i za kilka dni zapraszam na nowe opowiadanie tylko nie wiem jak nazwać główną bohaterkę i jak ma wyglądać ? hmm.. ? Pomożecie ?
37 Ciąża
-Jak to w ciąży ? Ja nie mogę być w ciąży !- mówiłam łamiącym się głosem
-A co ja pani na to poradzę ?- zapytał lekarz
-Niech pan powie, że to jakiś żart czy coś w tym stylu
-Przykro mi, ale ja nie żartuję
Kiedy lekarz wyszedł zostaliśmy sami we dwójkę
-Cristiano?
-Słucham ?
-Będziesz ojcem! Cieszysz się ?
Chłopak nic nie odpowiedział tylko pocałował żonę w usta
-Tym razem będzie chłopiec
-I nazwiemy go Dinis- powiedziałam z uśmiechem
-Będziemy mieć kolejne dziecko :) -powiedział szczęśliwy tatuś
Kiedy popatrzyłam na Crisa i te jego cudne oczęta pokochałam te dziecko z szybkością światła
-Jeżeli będzie miał dzidziuś twoje oczka to ja się zgadzam
-Aż tak kochasz moje paczadełka- Cris zamrugał dość szybko co mnie bardzo rozbawiło
-Są śliczne
-Zapraszam panią na płukanie żołądka
-Trzymam kciuki- powiedział mój mąż z bananem na ustach
Chwilę później
-Mamo- Powiedział Portugalczyk
-Słucham cię synku
-Siedzisz?
-A co się stało ?
-Muszę ci coś powiedzieć, ale musisz siedzieć
-Rozwodzisz się?
-CO!?
-No Alex wyjechała, zostawiła cię ?
-MAMO!!
-Co mamo? Ciągle coś jej wywijasz i coś majstrujesz
-Tym razem wnuka ci zmajstrowałem :)
-Synku nie rób sobie z matki żartów
-Mamo kiedy ja nie żartuję. Jesteśmy z Alex w szpitalu
-Coś jej jest?
-Nie. Jest na płukaniu żołądka
-Matko kochana co tam się dzieję ?- zapytała wystraszona Dolores
-Nic takiego już wszystko jest okej
-Cristiano mów do cholery dlaczego jesteście w szpitalu !
-No wczoraj moja żona trochę zaszalała i popiła z chłopakami, zmieszali alkohol i oto efekt
-Ja lecę do kościoła się modlić paa synku pozdrów moją Alex
-hej hej hej to jest moja Alex
-A ty się z choinki urwałeś czy jak?
-Nie rozumiem
- To jest moja kochana córeczka i idę się pomodlić o jej zdrowie
-A to moja kochana żona jakbyś nie wiedziała
-Niech ci będzie, ale i tak jest moja, pozdrów ją
Cristiano już chciał coś powiedzieć ale w słuchawce słyszał tylko pi pi pi
Po kilku minutach do sali wjechała Alex cała blada jak ściana
-Kochanie dobrze się czujesz?
-Okropnie
-Mama kazała cię pozdrowić
-Dziękuję. ...Co ? Dzwoniłeś już do mamy ?! - wstała jak oparzona i zaraz pożałowała
-Leż spokojnie
-Leżę. Siostro ?
-Tak -zapytała pielęgniarka
-Temu panu też przyda się płukanie, ale mózgu
Pielęgniarka tylko się uśmiechnęła i wyszła
-Ale śmieszne ha ha h a-powiedział urażony Portugalczyk
-No nie gniewaj się kochanie
-Nie gniewam się
-Ja chcę wrócić już do domu
-Zaraz pójdę do lekarza i spytam się kiedy będziesz mogła wyjść
-Idź teraz !
-Co ty taka niecierpliwa ?
-W domu zostawiłam dwójkę moich dzieci z twoimi czubami :)
-Aa teraz to są moi czubkowie a wcześniej jak piłaś to byli twoi ?
-Cristiano przypominam ci, że noszę twoje dziecko pod sercem więc się uspokój
-Wybaczam ci :)
-Ciekawe co ?
-Wszystko :)
- To znaczy ?
-idę do lekarza
-Pośpiesz się
Po kilku minutach wkroczył lekarz uśmiechnięty razem z moim mężem
- Panie doktorze kiedy będę mogła wrócić do domu /?
-Nawet dziś :) Wyniki są dobre dziecku nic nie zagraża a z tego co widzę to mąż się panią świetnie zaopiekuje
Kiedy usłyszałam te słowa byłam szczęśliwa, że mogę wrócić do domu.
Godzinę później
-Alex i jak się czujesz? - zapytał zmartwiony Marcelo. Zaraz obok pojawił się Ozil i Ramos
-Musimy wam coś powiedzieć -- zaczął mój mąż
-O co chodzi?- zaciekawił się Hiszpan
-No bo jak to powiedzieć
-Mów do cholery Cristiano- upomniał go Mesut
-Bo ja i moja żona
-Ronaldo!!- krzyknęli wszyscy
-Jestem w ciąży- powiedziałam bo mój facet droczyłby się z nimi do śmierci
-CO?!- krzyknęli wszyscy
-Ale nie żartujecie ?-zapytał Brazylijczyk
-Nie Marcelo mówię poważnie. Jestem w ciąży - kiedy skończyłam Ramos porwał mnie w uścisku obracał w okół siebie i wszyscy się cieszyli
-Mama!- przybiegł junior w piżamce, jakby nie było, późno się robiło
-Synku a powiedzieć ci coś?- zapytał ojciec malca
-Tak
-Będziesz miał nową siostrzyczkę albo braciszka
-Huraa - zaczął się cieszyć nasz synek
-Cieszysz się?-zapytałam
-Tak! Bo będę miał więcej rodzeństwa i jak będziemy grać to będzie więcej zawodników - mówiąc to oczka świeciły mu się tak cudownie
-Moja krew- powiedział dumnie ojciec
-Dobra juniorku a teraz idziemy spać dobrze?
-Tak
Poszłam uśpić juniora, kiedy byłam na schodach słyszałam jak 3 przyjaciele składają gratulację Crisowi
Po godzinie, kiedy junior spał zeszłam na dół
-Cris idziemy spać ?
-Jesteś zmęczona prawda?
-Tak i do tego wszystko mnie boli
-Dobra chłopaki idę uśpić żonkę i widzimy się jutro
-Śmieszne ;P Idziemy wszyscy spać już
Następnego dnia :
-Alex! ?
-Słucham cię Mesut
-Bo wiesz zastanawiamy się kiedy wracacie do Hiszpanii?
-Mesut my już nie wrócimy do Hiszpanii, chcemy wrócić do Manchesteru
-To znaczy, że już się nie zobaczymy ?
-A nie możemy się odwiedzać ?
-Ale to nie to samo
-Kocham cię Ozil i wszystkich królewskich, ale nasz dom jest w Manchesterze
-Rozumiem
________________________________________-
No więc mamy przed ostatni rozdział i już myślę nad następnym i nie wiem na co się zdecydować. Jutro ostatni rozdział lub dziś w nocy gdzieś tak około 22-23 a jak nie to jutro w tych godzinach :D Dziękuję za czytanie i pozostawcie komentarze tak na pożegnanie :D
-A co ja pani na to poradzę ?- zapytał lekarz
-Niech pan powie, że to jakiś żart czy coś w tym stylu
-Przykro mi, ale ja nie żartuję
Kiedy lekarz wyszedł zostaliśmy sami we dwójkę
-Cristiano?
-Słucham ?
-Będziesz ojcem! Cieszysz się ?
Chłopak nic nie odpowiedział tylko pocałował żonę w usta
-Tym razem będzie chłopiec
-I nazwiemy go Dinis- powiedziałam z uśmiechem
-Będziemy mieć kolejne dziecko :) -powiedział szczęśliwy tatuś
Kiedy popatrzyłam na Crisa i te jego cudne oczęta pokochałam te dziecko z szybkością światła
-Jeżeli będzie miał dzidziuś twoje oczka to ja się zgadzam
-Aż tak kochasz moje paczadełka- Cris zamrugał dość szybko co mnie bardzo rozbawiło
-Są śliczne
-Zapraszam panią na płukanie żołądka
-Trzymam kciuki- powiedział mój mąż z bananem na ustach
Chwilę później
-Mamo- Powiedział Portugalczyk
-Słucham cię synku
-Siedzisz?
-A co się stało ?
-Muszę ci coś powiedzieć, ale musisz siedzieć
-Rozwodzisz się?
-CO!?
-No Alex wyjechała, zostawiła cię ?
-MAMO!!
-Co mamo? Ciągle coś jej wywijasz i coś majstrujesz
-Tym razem wnuka ci zmajstrowałem :)
-Synku nie rób sobie z matki żartów
-Mamo kiedy ja nie żartuję. Jesteśmy z Alex w szpitalu
-Coś jej jest?
-Nie. Jest na płukaniu żołądka
-Matko kochana co tam się dzieję ?- zapytała wystraszona Dolores
-Nic takiego już wszystko jest okej
-Cristiano mów do cholery dlaczego jesteście w szpitalu !
-No wczoraj moja żona trochę zaszalała i popiła z chłopakami, zmieszali alkohol i oto efekt
-Ja lecę do kościoła się modlić paa synku pozdrów moją Alex
-hej hej hej to jest moja Alex
-A ty się z choinki urwałeś czy jak?
-Nie rozumiem
- To jest moja kochana córeczka i idę się pomodlić o jej zdrowie
-A to moja kochana żona jakbyś nie wiedziała
-Niech ci będzie, ale i tak jest moja, pozdrów ją
Cristiano już chciał coś powiedzieć ale w słuchawce słyszał tylko pi pi pi
Po kilku minutach do sali wjechała Alex cała blada jak ściana
-Kochanie dobrze się czujesz?
-Okropnie
-Mama kazała cię pozdrowić
-Dziękuję. ...Co ? Dzwoniłeś już do mamy ?! - wstała jak oparzona i zaraz pożałowała
-Leż spokojnie
-Leżę. Siostro ?
-Tak -zapytała pielęgniarka
-Temu panu też przyda się płukanie, ale mózgu
Pielęgniarka tylko się uśmiechnęła i wyszła
-Ale śmieszne ha ha h a-powiedział urażony Portugalczyk
-No nie gniewaj się kochanie
-Nie gniewam się
-Ja chcę wrócić już do domu
-Zaraz pójdę do lekarza i spytam się kiedy będziesz mogła wyjść
-Idź teraz !
-Co ty taka niecierpliwa ?
-W domu zostawiłam dwójkę moich dzieci z twoimi czubami :)
-Aa teraz to są moi czubkowie a wcześniej jak piłaś to byli twoi ?
-Cristiano przypominam ci, że noszę twoje dziecko pod sercem więc się uspokój
-Wybaczam ci :)
-Ciekawe co ?
-Wszystko :)
- To znaczy ?
-idę do lekarza
-Pośpiesz się
Po kilku minutach wkroczył lekarz uśmiechnięty razem z moim mężem
- Panie doktorze kiedy będę mogła wrócić do domu /?
-Nawet dziś :) Wyniki są dobre dziecku nic nie zagraża a z tego co widzę to mąż się panią świetnie zaopiekuje
Kiedy usłyszałam te słowa byłam szczęśliwa, że mogę wrócić do domu.
Godzinę później
-Alex i jak się czujesz? - zapytał zmartwiony Marcelo. Zaraz obok pojawił się Ozil i Ramos
-Musimy wam coś powiedzieć -- zaczął mój mąż
-O co chodzi?- zaciekawił się Hiszpan
-No bo jak to powiedzieć
-Mów do cholery Cristiano- upomniał go Mesut
-Bo ja i moja żona
-Ronaldo!!- krzyknęli wszyscy
-Jestem w ciąży- powiedziałam bo mój facet droczyłby się z nimi do śmierci
-CO?!- krzyknęli wszyscy
-Ale nie żartujecie ?-zapytał Brazylijczyk
-Nie Marcelo mówię poważnie. Jestem w ciąży - kiedy skończyłam Ramos porwał mnie w uścisku obracał w okół siebie i wszyscy się cieszyli
-Mama!- przybiegł junior w piżamce, jakby nie było, późno się robiło
-Synku a powiedzieć ci coś?- zapytał ojciec malca
-Tak
-Będziesz miał nową siostrzyczkę albo braciszka
-Huraa - zaczął się cieszyć nasz synek
-Cieszysz się?-zapytałam
-Tak! Bo będę miał więcej rodzeństwa i jak będziemy grać to będzie więcej zawodników - mówiąc to oczka świeciły mu się tak cudownie
-Moja krew- powiedział dumnie ojciec
-Dobra juniorku a teraz idziemy spać dobrze?
-Tak
Poszłam uśpić juniora, kiedy byłam na schodach słyszałam jak 3 przyjaciele składają gratulację Crisowi
Po godzinie, kiedy junior spał zeszłam na dół
-Cris idziemy spać ?
-Jesteś zmęczona prawda?
-Tak i do tego wszystko mnie boli
-Dobra chłopaki idę uśpić żonkę i widzimy się jutro
-Śmieszne ;P Idziemy wszyscy spać już
Następnego dnia :
-Alex! ?
-Słucham cię Mesut
-Bo wiesz zastanawiamy się kiedy wracacie do Hiszpanii?
-Mesut my już nie wrócimy do Hiszpanii, chcemy wrócić do Manchesteru
-To znaczy, że już się nie zobaczymy ?
-A nie możemy się odwiedzać ?
-Ale to nie to samo
-Kocham cię Ozil i wszystkich królewskich, ale nasz dom jest w Manchesterze
-Rozumiem
________________________________________-
No więc mamy przed ostatni rozdział i już myślę nad następnym i nie wiem na co się zdecydować. Jutro ostatni rozdział lub dziś w nocy gdzieś tak około 22-23 a jak nie to jutro w tych godzinach :D Dziękuję za czytanie i pozostawcie komentarze tak na pożegnanie :D
piątek, 26 lipca 2013
36. Gdybyś nie była nawalona to bym ci coś powiedział
Po chwili, kiedy wszyscy się rozpakowali w swoich pokojach przyszedł Ramos z czteropakiem piwa.
-No to co pijemy ?- zapytał Hiszpan
-Może poczekamy na resztę ?- zapytałam
-jak nie przyjdą do 10 minut to sami wszystko wypijemy.
-Dobrze Sergio
-A gdzie Cristiano ?
-Poszedł spać z malutką
-Aha
-A co ?
-Nie nic, tak tylko pytam bo tak szybko się zwinął
-Bo jego córeczka śpi sama na łóżku i wiesz
-Wiem, wiem. Ona jest strasznie podobna do niego
-No co ty? Nie widziałam
-Jesteśmy- Krzyknął szczęśliwy Ozil
-O czym gadaliście?- zapytał Marcelo
-O tym, iż Alristia jest cholernie podobna do Crisa
-No, nie wyparłby się jej.- powiedział Marcelo
-No to co po jednym? - zapytał Mesut
-Pijemy- stwierdził Sergio
Po około 3 godzinach mieliśmy wypite po 4 piwa na osobę. Ja już nie kontaktowałam i miałam głupie pomysły i gdyby nie mój mąż to pewnie źle by się to skończyło, ale mam na kim polegać
-Alex chodź - powiedział zdenerwowany Cris
-Nigdzie nie idę. Chcę grać w rozbieraną butelkę
-Jesteś pijana proszę cię chodź spać
-Nigdzie nie idę. Chcę się dziś dobrze bawić i wiesz co ?
-Co?
-Też się napij wyluzuj
-Kochana pić to mogłaś przed ślubem i szaleć też wtedy mogłaś a teraz masz dzieci, męża i dom, więc proszę cię wstań i idziemy się położyć
-Weźmie na ręce bo mi się nie chce iść
-Wstawaj do cholery bo zaraz nie wytrzymam! Miałaś wypić jedno piwo a nawaliłaś się jak stary huj !- Portugalczyk wydarł się na żonę
-Myślisz, że twoje krzyki robią na mnie jakiekolwiek wrażenie ?
-Nie obchodzi mnie co robi na tobie wrażenie a co nie. Ostatni raz proszę cię abyś poszła do pokoju się położyć.
-Kiedy mi się nie chce
-A mi się ma kurwa chcieć ? Po co tyle chlałaś co?
-Bo mi się podobało
-Porozmawiamy jak wytrzeźwiejesz. Ja idę spać dobranoc
-Nie zostawiaj mnie tu! Cristiano !
-Słucham ?
-Pomożesz mi wstać
-Jak mi coś obiecasz
-Co ci kurwa mam zaś obiecywać ?
-Że to był ostatni taki numer
-A niech ci będzie, tylko pomóż mi dojść do sypialni
-Chyba pokoju gościnnego
-Słucham ?
-U nas śpią junior i Ali
-Fajnie. A ja gdzie mam spać ?
-Albo wybierasz pokój któryś z nich albo idziesz do juniora do pokoju
-Idę do juniorka
-To zapraszam
-Daj mi rękę
-Proszę. Chodź. Jak można się tak schlać
-Mówiłeś coś ?
-Że pięknie wyglądasz
-Daruj sobie te docinki
-Gdybyś nie była nawalona to bym ci coś powiedział
-Powiesz jutro
-Oj powiem, powiem i to dużo więcej niż myślisz.
Na tym zakończyła się nasza rozmowa. Rano kiedy wstałam i z ogromnym kacem przemierzałam korytarz w stronę kuchni o mało co nie dostałam zawału otóż Ramos leżał na kanapie z głową prawie na panelach, Marcelo leżał pod stołem a Ozil opierał się o fotel i w przytulał pustą butelkę po piwie
-Matko kochana jaki tu syf - zapiszczałam
-O proszę księżniczka wstała- dogryzł mi Ronaldo karmiący malutką i juniora
-Wal się ! Raz się człowiek zapomniał i już wielka afera
-Mam nadzieję, że ostatni raz to był
-O co ci chodzi?
-O co mi chodzi?
-no właśnie się pytam
-O to kurwa, że całą noc siedzę z dziećmi kiedy ty sobie chlejesz w najlepsze z moimi kumplami. Kto to widział, aby matka tak się schlała co ?
-Przepraszam. Jest mi strasznie wstyd
-Przynajmniej tyle
-Co?
-Nie. Mam nadzieję, że dziś nie planujesz się doprowadzić do takiego stanu jak wczoraj ?
-Nie. Przepraszam
-Wybaczam. Proszę - Cristiano wręczył mi kubek z mlekiem i podał kanapki
-Kocham cię wiesz
-Wiem, że mnie kochasz.
-Co ja bym teraz bez ciebie zrobiła ?
-Leżała pod stołem razem z Marcelo
Zjadłam kanapki wypiłam mleko gdyż miałam ogromnego kaca i po chwili słyszeliśmy głośne walnięcie
-Kurwa mać kto to tu postawił ?- krzyczał Marcelo, który walnął głową o stół. Zbudził wszystkich i razem z Crisem zaczęliśmy się śmiać z nich
-Moja głowa - jęczał Ozil
-Główka boli?- zapytał Portugalczyk z bananem na twarzy
-Nigdy więcej nie mieszamy alkoholu - stwierdził Sergio
-To my piliśmy coś po za piwem ?-zapytałam wystraszona
-No whisky
-Moje whisky? - zapytał przerażony napastnik
-No raczej nie moje- odgryzł się Ozil
-Kurwa debile to było dla gości
-A my to co? Przybysze z innej planety ?
-Tak, z planety "Nawaleńcy"
-Śmieszne. Moja głowa - jęczeli tak chyba z pół dnia\
Wieczorem robiliśmy grilla ale zamiast alkoholu kupiliśmy sobie oranżadę
-No to po jednym?- zapytał ucieszony Ramos?
-A walnij jeszcze z dwa albo trzy - powiedział Marcelo
-Ozilku czemu nic nie pijesz?- naśmiewał się Portugalczyk
-Jestem na odwyku. Już nie będę nigdy pił- piłkarz nawet nie zdążył dokończyć zdania a już leciał do łazienki wymiotować.
-Współczuję mu- powiedziałam na co wszyscy zaczęli się śmiać
-Oj kochana kochana Ozil tylko jak zmiesza alkohol to zawsze cały dzień w kiblu siedzi
-Nawet łyk mu zaszkodzi
Rozmawialiśmy tak do wieczora a o godzinie 18,30 piłkarze z Juniorkiem na czele poszli pograć w piłkę
Godzinę później strasznie źle się czułam myślałam, że umrę brzuch zaczął mnie boleć, zaczęłam wymiotować i w ogóle stałam się blada jak ściana. Na początku podejrzewałam, że to z picia ale z minuty na minutę było co raz gorzej. Cristiano nie czekał za długo spakował małą torbę z podstawowymi artykułami i zawiózł mnie do szpitala. Dziećmi zajęli się piłkarze byłam pewna, że dadzą sobie radę w końcu Marcelo też ma syna
- Cristiano boję się - powiedziałam chwilę po badaniach. Czekanie na wyniki to najgorsze co może być
-Będę cały czas przy tobie
Chwilę później do sali wszedł lekarz
-Zapraszam na płukanie żołądka
-Słucham? Co mi jest ?
-Zmieszała pani alkohole nie powinna pani tego robić a w szczególności w ciąży
-Ciąży?- zapytaliśmy równocześnie
-Tak jest pani w ciąży to dopiero początek,ale odradzałbym wszelaki alkohol i tym podobne
-Ale to niemożliwe ja nie mogę być w ciąży ja mam małe dziecko ja nie dam sobie rady
-No to co pijemy ?- zapytał Hiszpan
-Może poczekamy na resztę ?- zapytałam
-jak nie przyjdą do 10 minut to sami wszystko wypijemy.
-Dobrze Sergio
-A gdzie Cristiano ?
-Poszedł spać z malutką
-Aha
-A co ?
-Nie nic, tak tylko pytam bo tak szybko się zwinął
-Bo jego córeczka śpi sama na łóżku i wiesz
-Wiem, wiem. Ona jest strasznie podobna do niego
-No co ty? Nie widziałam
-Jesteśmy- Krzyknął szczęśliwy Ozil
-O czym gadaliście?- zapytał Marcelo
-O tym, iż Alristia jest cholernie podobna do Crisa
-No, nie wyparłby się jej.- powiedział Marcelo
-No to co po jednym? - zapytał Mesut
-Pijemy- stwierdził Sergio
Po około 3 godzinach mieliśmy wypite po 4 piwa na osobę. Ja już nie kontaktowałam i miałam głupie pomysły i gdyby nie mój mąż to pewnie źle by się to skończyło, ale mam na kim polegać
-Alex chodź - powiedział zdenerwowany Cris
-Nigdzie nie idę. Chcę grać w rozbieraną butelkę
-Jesteś pijana proszę cię chodź spać
-Nigdzie nie idę. Chcę się dziś dobrze bawić i wiesz co ?
-Co?
-Też się napij wyluzuj
-Kochana pić to mogłaś przed ślubem i szaleć też wtedy mogłaś a teraz masz dzieci, męża i dom, więc proszę cię wstań i idziemy się położyć
-Weźmie na ręce bo mi się nie chce iść
-Wstawaj do cholery bo zaraz nie wytrzymam! Miałaś wypić jedno piwo a nawaliłaś się jak stary huj !- Portugalczyk wydarł się na żonę
-Myślisz, że twoje krzyki robią na mnie jakiekolwiek wrażenie ?
-Nie obchodzi mnie co robi na tobie wrażenie a co nie. Ostatni raz proszę cię abyś poszła do pokoju się położyć.
-Kiedy mi się nie chce
-A mi się ma kurwa chcieć ? Po co tyle chlałaś co?
-Bo mi się podobało
-Porozmawiamy jak wytrzeźwiejesz. Ja idę spać dobranoc
-Nie zostawiaj mnie tu! Cristiano !
-Słucham ?
-Pomożesz mi wstać
-Jak mi coś obiecasz
-Co ci kurwa mam zaś obiecywać ?
-Że to był ostatni taki numer
-A niech ci będzie, tylko pomóż mi dojść do sypialni
-Chyba pokoju gościnnego
-Słucham ?
-U nas śpią junior i Ali
-Fajnie. A ja gdzie mam spać ?
-Albo wybierasz pokój któryś z nich albo idziesz do juniora do pokoju
-Idę do juniorka
-To zapraszam
-Daj mi rękę
-Proszę. Chodź. Jak można się tak schlać
-Mówiłeś coś ?
-Że pięknie wyglądasz
-Daruj sobie te docinki
-Gdybyś nie była nawalona to bym ci coś powiedział
-Powiesz jutro
-Oj powiem, powiem i to dużo więcej niż myślisz.
Na tym zakończyła się nasza rozmowa. Rano kiedy wstałam i z ogromnym kacem przemierzałam korytarz w stronę kuchni o mało co nie dostałam zawału otóż Ramos leżał na kanapie z głową prawie na panelach, Marcelo leżał pod stołem a Ozil opierał się o fotel i w przytulał pustą butelkę po piwie
-Matko kochana jaki tu syf - zapiszczałam
-O proszę księżniczka wstała- dogryzł mi Ronaldo karmiący malutką i juniora
-Wal się ! Raz się człowiek zapomniał i już wielka afera
-Mam nadzieję, że ostatni raz to był
-O co ci chodzi?
-O co mi chodzi?
-no właśnie się pytam
-O to kurwa, że całą noc siedzę z dziećmi kiedy ty sobie chlejesz w najlepsze z moimi kumplami. Kto to widział, aby matka tak się schlała co ?
-Przepraszam. Jest mi strasznie wstyd
-Przynajmniej tyle
-Co?
-Nie. Mam nadzieję, że dziś nie planujesz się doprowadzić do takiego stanu jak wczoraj ?
-Nie. Przepraszam
-Wybaczam. Proszę - Cristiano wręczył mi kubek z mlekiem i podał kanapki
-Kocham cię wiesz
-Wiem, że mnie kochasz.
-Co ja bym teraz bez ciebie zrobiła ?
-Leżała pod stołem razem z Marcelo
Zjadłam kanapki wypiłam mleko gdyż miałam ogromnego kaca i po chwili słyszeliśmy głośne walnięcie
-Kurwa mać kto to tu postawił ?- krzyczał Marcelo, który walnął głową o stół. Zbudził wszystkich i razem z Crisem zaczęliśmy się śmiać z nich
-Moja głowa - jęczał Ozil
-Główka boli?- zapytał Portugalczyk z bananem na twarzy
-Nigdy więcej nie mieszamy alkoholu - stwierdził Sergio
-To my piliśmy coś po za piwem ?-zapytałam wystraszona
-No whisky
-Moje whisky? - zapytał przerażony napastnik
-No raczej nie moje- odgryzł się Ozil
-Kurwa debile to było dla gości
-A my to co? Przybysze z innej planety ?
-Tak, z planety "Nawaleńcy"
-Śmieszne. Moja głowa - jęczeli tak chyba z pół dnia\
Wieczorem robiliśmy grilla ale zamiast alkoholu kupiliśmy sobie oranżadę
-No to po jednym?- zapytał ucieszony Ramos?
-A walnij jeszcze z dwa albo trzy - powiedział Marcelo
-Ozilku czemu nic nie pijesz?- naśmiewał się Portugalczyk
-Jestem na odwyku. Już nie będę nigdy pił- piłkarz nawet nie zdążył dokończyć zdania a już leciał do łazienki wymiotować.
-Współczuję mu- powiedziałam na co wszyscy zaczęli się śmiać
-Oj kochana kochana Ozil tylko jak zmiesza alkohol to zawsze cały dzień w kiblu siedzi
-Nawet łyk mu zaszkodzi
Rozmawialiśmy tak do wieczora a o godzinie 18,30 piłkarze z Juniorkiem na czele poszli pograć w piłkę
Godzinę później strasznie źle się czułam myślałam, że umrę brzuch zaczął mnie boleć, zaczęłam wymiotować i w ogóle stałam się blada jak ściana. Na początku podejrzewałam, że to z picia ale z minuty na minutę było co raz gorzej. Cristiano nie czekał za długo spakował małą torbę z podstawowymi artykułami i zawiózł mnie do szpitala. Dziećmi zajęli się piłkarze byłam pewna, że dadzą sobie radę w końcu Marcelo też ma syna
- Cristiano boję się - powiedziałam chwilę po badaniach. Czekanie na wyniki to najgorsze co może być
-Będę cały czas przy tobie
Chwilę później do sali wszedł lekarz
-Zapraszam na płukanie żołądka
-Słucham? Co mi jest ?
-Zmieszała pani alkohole nie powinna pani tego robić a w szczególności w ciąży
-Ciąży?- zapytaliśmy równocześnie
-Tak jest pani w ciąży to dopiero początek,ale odradzałbym wszelaki alkohol i tym podobne
-Ale to niemożliwe ja nie mogę być w ciąży ja mam małe dziecko ja nie dam sobie rady
niedziela, 21 lipca 2013
Wakacje !
W związku z tym, iż nie mogę jechać z mężem w góry, postanowiliśmy zabrać dzieciaki od brata i wyjechać do cioci na wieś. Tak więc przepraszam was, ale nie wiem kiedy pojawi się nowy rozdział :) Sorry
35 Wtedy się przynajmniej wyśpię
-Coo?
-Wpuść ich bo już im odbija i zaraz coś narobią
-No właśnie wpuść nas- darł się Marcelo przez szybkę od drzwi
-Ty Margaret cicho siedź, bo się przestaniemy kolegować
-Jak mnie nie wpuścisz to ci podwyższy alimenty !- zawył Ramos
-A tobie co do tego ?
-Jajco. Ja tu marznę z tymi debilami -,- Alex błaga wpuść mnie. Ich olej ale ratuj swoją miłość
Otworzyłam im drzwi z bananem na ustach dawno tak się nie uśmiałam
-Sergio chodź ty moja miłości
-A my ? -zapytał Ozil
-Włazić bo zimno mi leci do domu- Odparł Cristiano
-Marcelo nie wchodzisz?- zapytałam
-Nie bo Crisuś mnie nie kocha
-Właź i nie wygłupiaj się
-Nie
-Cris przeproś go !
-Za co ??
-Za to, że zmarnowałeś mi życie, gdzie ja znajdę ojca dla 3 naszych dzieci co ?
Po tych słowach wybuchliśmy śmiechem nawet Marcelo, który próbował być poważny zaczął się śmiać
-Fajnie, że przyjechaliście
-Też się cieszymy- krzyknęli równo
- No to co jemy na kolację >?-zapytał Marcelo
- Nie wiem jak wy, ale ja i moja żona właśnie kładliśmy się spać -
-trele morele łóżko nie zając nie ucieknie ci rano nie wstaniesz o 7 tylko o 9 i bd git - powiedział Marcelo
-Hahahha Marcelo Cristiano nie wie już jak to jest wstawać o 7 teraz jego kochana córeczka robi mu pobudkę najpóźniej o 5,15
-A to ty nie możesz wstać do córki?- zapytał Ramos
-Nie. Bo jak Alex ją weźnie to jeszcze bardziej płacze dopiero jak się uspokoi tak po 15 minutach to mama ją bierze na łóżko i karmi :D -chłopak wyszczerzył swoje bialutkie ząbki
-No to co robimy? Imprezka ?- zapytał Ozil
-No ja bym się napił piwa. -zagadał Ramos
-W sumie to piwa możemy się napić, co nie kochanie ? - zapytałam męża co on sądzi o tym pomyśle i jak to ma w zwyczaju popatrzał się na mnie jak na idiotkę i tylko powiedział ;
-Jeżeli chcecie pić to proszę bardzo ale nie przy mnie aa i jak już się nawalicie to proszę abyście zajęli sypialnie na dole, gdyż moje dzieci i ja będziemy spać i nie chcecie abyście zobaczyli mnie złego.
-Dlaczego masz być zły? - zapytał Marcelo
-Ponieważ ten kto obudzi Ali ten ją będzie bawił, a to, że ona obudzona w nocy już nie idzie spać no to
-Klapa-wtrącił się Ozil
-No właśnie- przytaknął Portugalczyk
-No to pijemy czy nie? - zagadywał Sergio
-Chodźcie jednego machniemy i idziemy spać - powiedziałam a mój mąż głupkowato się uśmiechnął, na początku nie wiedziałam o co mu chodzi. Myślałam, że zaraz mi powie coś w stylu "Masz dziecko więc nie ruszaj piwa" no albo podobnie :D A on się zaśmiał i dopiero po kilku minutach był w stanie wydobyć z siebie głos
-Kochanie ?
-Z czego ty tak się śmiejesz, co ? Pochlapałam się czy co ?
- Nie tylko dziś śpisz w salonie wiesz o tym prawda?
-Ja w salonie? Dlaczego ?
-Dlatego, że wiesz, iż nie znoszę alkoholu i jego zapachu. Ty piłaś i ty się na dzisiejszą noc z pokoju wyniesiesz, ale nie martw się twoje miejsce nie będzie puste wezmę sobie córeczkę abym nie zapomniał że jestem zajęty
-Ale Cris ta kanapa jest strasznie nie wygodna
-Może któryś z chłopaków ci użyczy sypialni a on się wyśpi na tej kanapie
-Dobry pomysł. Sergio ?
-Nie licz na to
-Ozilku :D
-Hahah ja mam problemy z kręgosłupem
-Marcelo ?
-Kochana czy ja ci kiedykolwiek czegoś odmówiłem ?
-Kocham cię - pisknełam z radości
-Cieszę się, ale łóżka ci nie oddam to jest jedyna rzecz, która trzyma mnie przy życiu
- Że co?
-No bo jak się nie wyśpię to będzie boleć mnie głowa, tyłek, kręgosłup i w ogóle wszystko mnie będzie boleć
-Marcelo jedna noc
-Nie kochana :) Dobranoc ja już się pożegnam
-JA też idę bo rano jak Cris nas obudzi to będziemy nie wyspani - powiedział Ozil i razem z kumplem wyszli
-Wiesz co ja ci przyniosę jakąś poduszkę co ?- powiedział Sergio
-Nie musisz ja już mojej żonce pościel niosę
-Mogę spać z tobą ? Obiecuję będę odwrócona tyłem i nawet słowem się nie odezwę
-Nie bo jeszcze coś głupiego zrobimy i co wtedy
-Wtedy przynajmniej się wyśpię
_____________________
Góry odwołane, więc rozdziały codziennie będą :) Anka
-Wpuść ich bo już im odbija i zaraz coś narobią
-No właśnie wpuść nas- darł się Marcelo przez szybkę od drzwi
-Ty Margaret cicho siedź, bo się przestaniemy kolegować
-Jak mnie nie wpuścisz to ci podwyższy alimenty !- zawył Ramos
-A tobie co do tego ?
-Jajco. Ja tu marznę z tymi debilami -,- Alex błaga wpuść mnie. Ich olej ale ratuj swoją miłość
Otworzyłam im drzwi z bananem na ustach dawno tak się nie uśmiałam
-Sergio chodź ty moja miłości
-A my ? -zapytał Ozil
-Włazić bo zimno mi leci do domu- Odparł Cristiano
-Marcelo nie wchodzisz?- zapytałam
-Nie bo Crisuś mnie nie kocha
-Właź i nie wygłupiaj się
-Nie
-Cris przeproś go !
-Za co ??
-Za to, że zmarnowałeś mi życie, gdzie ja znajdę ojca dla 3 naszych dzieci co ?
Po tych słowach wybuchliśmy śmiechem nawet Marcelo, który próbował być poważny zaczął się śmiać
-Fajnie, że przyjechaliście
-Też się cieszymy- krzyknęli równo
- No to co jemy na kolację >?-zapytał Marcelo
- Nie wiem jak wy, ale ja i moja żona właśnie kładliśmy się spać -
-trele morele łóżko nie zając nie ucieknie ci rano nie wstaniesz o 7 tylko o 9 i bd git - powiedział Marcelo
-Hahahha Marcelo Cristiano nie wie już jak to jest wstawać o 7 teraz jego kochana córeczka robi mu pobudkę najpóźniej o 5,15
-A to ty nie możesz wstać do córki?- zapytał Ramos
-Nie. Bo jak Alex ją weźnie to jeszcze bardziej płacze dopiero jak się uspokoi tak po 15 minutach to mama ją bierze na łóżko i karmi :D -chłopak wyszczerzył swoje bialutkie ząbki
-No to co robimy? Imprezka ?- zapytał Ozil
-No ja bym się napił piwa. -zagadał Ramos
-W sumie to piwa możemy się napić, co nie kochanie ? - zapytałam męża co on sądzi o tym pomyśle i jak to ma w zwyczaju popatrzał się na mnie jak na idiotkę i tylko powiedział ;
-Jeżeli chcecie pić to proszę bardzo ale nie przy mnie aa i jak już się nawalicie to proszę abyście zajęli sypialnie na dole, gdyż moje dzieci i ja będziemy spać i nie chcecie abyście zobaczyli mnie złego.
-Dlaczego masz być zły? - zapytał Marcelo
-Ponieważ ten kto obudzi Ali ten ją będzie bawił, a to, że ona obudzona w nocy już nie idzie spać no to
-Klapa-wtrącił się Ozil
-No właśnie- przytaknął Portugalczyk
-No to pijemy czy nie? - zagadywał Sergio
-Chodźcie jednego machniemy i idziemy spać - powiedziałam a mój mąż głupkowato się uśmiechnął, na początku nie wiedziałam o co mu chodzi. Myślałam, że zaraz mi powie coś w stylu "Masz dziecko więc nie ruszaj piwa" no albo podobnie :D A on się zaśmiał i dopiero po kilku minutach był w stanie wydobyć z siebie głos
-Kochanie ?
-Z czego ty tak się śmiejesz, co ? Pochlapałam się czy co ?
- Nie tylko dziś śpisz w salonie wiesz o tym prawda?
-Ja w salonie? Dlaczego ?
-Dlatego, że wiesz, iż nie znoszę alkoholu i jego zapachu. Ty piłaś i ty się na dzisiejszą noc z pokoju wyniesiesz, ale nie martw się twoje miejsce nie będzie puste wezmę sobie córeczkę abym nie zapomniał że jestem zajęty
-Ale Cris ta kanapa jest strasznie nie wygodna
-Może któryś z chłopaków ci użyczy sypialni a on się wyśpi na tej kanapie
-Dobry pomysł. Sergio ?
-Nie licz na to
-Ozilku :D
-Hahah ja mam problemy z kręgosłupem
-Marcelo ?
-Kochana czy ja ci kiedykolwiek czegoś odmówiłem ?
-Kocham cię - pisknełam z radości
-Cieszę się, ale łóżka ci nie oddam to jest jedyna rzecz, która trzyma mnie przy życiu
- Że co?
-No bo jak się nie wyśpię to będzie boleć mnie głowa, tyłek, kręgosłup i w ogóle wszystko mnie będzie boleć
-Marcelo jedna noc
-Nie kochana :) Dobranoc ja już się pożegnam
-JA też idę bo rano jak Cris nas obudzi to będziemy nie wyspani - powiedział Ozil i razem z kumplem wyszli
-Wiesz co ja ci przyniosę jakąś poduszkę co ?- powiedział Sergio
-Nie musisz ja już mojej żonce pościel niosę
-Mogę spać z tobą ? Obiecuję będę odwrócona tyłem i nawet słowem się nie odezwę
-Nie bo jeszcze coś głupiego zrobimy i co wtedy
-Wtedy przynajmniej się wyśpię
_____________________
Góry odwołane, więc rozdziały codziennie będą :) Anka
sobota, 20 lipca 2013
34, To ja Margaret
Jak się okazało nasi królewscy byli bardzo blisko nas i mój cudowny mąż zamknął drzwi i spuścił rolety aby nas nie zauważyli hah
-Dobra teraz trzeba zgasić światło i może nas nie znajdą - powiedział zdenerwowany mężczyzna
-A co dom stanie się niewidoczny ? hahhah
-Bardzo śmieszne. Może pomyślą, że wyjechaliśmy i nas nie ma i sobie pojadą :D
-Cristiano dlaczego ich tu nie chcesz ?
-Bo jak oni tu przyjadą to nie będę miał chwili spokoju! A przyjechałem tu na urlop z rodziną a oni to są świry dobrze to wiesz
-Ale będzie wesoło kochanie
-Robisz to na własną odpowiedzialność :)
-Dobrze biorę to na siebie
-Idziemy spać ? -zapytał Ronaldo i wlepił te swoje śliczne ślepia we mnie
-Wiesz co kocham w tobie najbardziej ?
-Serce? Charakter ?
-To też, ale jest coś takiego wyjątkowego
-Co niby ?
-Oczy ;)
-Oczy"?
-Tak. Kocham je. Jak byłam w ciąży z Alristią to modliłam się aby miała takie same oczka jak tatuś.
-I pierwsze co zrobiłaś jak się urodziła to patrzyłaś jakie ma oczka ?
-Wtedy miała je aż czarne, ale po kilku dniach rozjaśniły się i ma dokładnie takie jak tatuś i braciszek :D
-Nasze dzieci są słodkie. Ali jest podobna strasznie do juniora jak był mały.
-Pokażesz mi zdjęcia ?
-Jak przyjedziemy to na pewno.
-Chciałabym jeszcze dwójkę dzieci a ty?
-Na razie chcę aby junior i Ali trochę podrośli
-Ale ja mówię tak ogólnie nie teraz tylko w przyszłości.
-Chcesz dwójkę czyli było by nas wtedy 4 tak?
-Tak
-No to nie
-Dlaczego ?
-Bo chciałbym mieć więcej dzieci tak, aby nas było z 6-7
-Wow to ciekawe kto to będzie rodził hmm??
-A jak myślisz po co wziąłem sobie ciebie za żonę ?
-Aby mieć do kogo się przytulić, wyżalić, aby móc powiedzieć kocham cię
-Dokładnie i aby mieć dużą rodzinę piłkarską
-Dokładnie ;** Co robimy z naszymi czubkami ?
-Pościelimy im przed drzwiami i wywiesimy kartkę " Nie dzwonić dzieci śpią"?
-Hahah to by nam oknem weszli albo coś gorszego zrobili
-No Ramos kiedyś wchodził do mnie przez balkon -,-
-Jak to przez balkon? Jak on się tam wspiął
-No nie chciałem go wpuścić, a on był tak natrętny, że jak dzwonienie do drzwi nic nie dało to wlazł balkonem. A jak się wspiął? Normalnie podskoczył trochę i chwycił się barierki
-Ale tam nie ma barierki
-No bo jak zaczęli mi tak włazić do domu to ją usunąłem
-Jesteś niemożliwy
-Idziemy spać. Oni dojadą jutro bo się na mapie nie znają a pewnie GPS to dla nich magia
-Dla ciebie też
-Co? Nie pamiętasz jak przyjechałem tu 3 lata temu co chciałem rozwód ?
-No nie da się zapomnieć
-No to aż pod sam sklep zajechałem bo nie pamiętałem nazwy ulicy
-Dobra dobra już się nie tłumacz
Dinn donn
dinn donn
dinn donn
-Jeszcze raz ktoś zadzwoni to nogi z dupy powyrywam !!- Ryknął Cris
-Crisiaczku to ja Margaret
-Nie znam żadnej Margaret i nie wpuszczam
-Znasz mnie. Mamy 3 dzieci nie pamiętasz?
-Cristiano masz 3 dzieci z inną ? -zawyła Alex
-Ja? Czyś ty zwariowała ">?
-Długo mam tu czekać bo zimno jest
-A siedź tam i do rana Margusiu
-Kocham jak tak do mnie mówisz
-Cristiano !!- wydarła się Alex na męża
____________________
Następny rozdział dopiero 30 lipca :) Jadę w góry i nie będę miała czasu pisać
-Dobra teraz trzeba zgasić światło i może nas nie znajdą - powiedział zdenerwowany mężczyzna
-A co dom stanie się niewidoczny ? hahhah
-Bardzo śmieszne. Może pomyślą, że wyjechaliśmy i nas nie ma i sobie pojadą :D
-Cristiano dlaczego ich tu nie chcesz ?
-Bo jak oni tu przyjadą to nie będę miał chwili spokoju! A przyjechałem tu na urlop z rodziną a oni to są świry dobrze to wiesz
-Ale będzie wesoło kochanie
-Robisz to na własną odpowiedzialność :)
-Dobrze biorę to na siebie
-Idziemy spać ? -zapytał Ronaldo i wlepił te swoje śliczne ślepia we mnie
-Wiesz co kocham w tobie najbardziej ?
-Serce? Charakter ?
-To też, ale jest coś takiego wyjątkowego
-Co niby ?
-Oczy ;)
-Oczy"?
-Tak. Kocham je. Jak byłam w ciąży z Alristią to modliłam się aby miała takie same oczka jak tatuś.
-I pierwsze co zrobiłaś jak się urodziła to patrzyłaś jakie ma oczka ?
-Wtedy miała je aż czarne, ale po kilku dniach rozjaśniły się i ma dokładnie takie jak tatuś i braciszek :D
-Nasze dzieci są słodkie. Ali jest podobna strasznie do juniora jak był mały.
-Pokażesz mi zdjęcia ?
-Jak przyjedziemy to na pewno.
-Chciałabym jeszcze dwójkę dzieci a ty?
-Na razie chcę aby junior i Ali trochę podrośli
-Ale ja mówię tak ogólnie nie teraz tylko w przyszłości.
-Chcesz dwójkę czyli było by nas wtedy 4 tak?
-Tak
-No to nie
-Dlaczego ?
-Bo chciałbym mieć więcej dzieci tak, aby nas było z 6-7
-Wow to ciekawe kto to będzie rodził hmm??
-A jak myślisz po co wziąłem sobie ciebie za żonę ?
-Aby mieć do kogo się przytulić, wyżalić, aby móc powiedzieć kocham cię
-Dokładnie i aby mieć dużą rodzinę piłkarską
-Dokładnie ;** Co robimy z naszymi czubkami ?
-Pościelimy im przed drzwiami i wywiesimy kartkę " Nie dzwonić dzieci śpią"?
-Hahah to by nam oknem weszli albo coś gorszego zrobili
-No Ramos kiedyś wchodził do mnie przez balkon -,-
-Jak to przez balkon? Jak on się tam wspiął
-No nie chciałem go wpuścić, a on był tak natrętny, że jak dzwonienie do drzwi nic nie dało to wlazł balkonem. A jak się wspiął? Normalnie podskoczył trochę i chwycił się barierki
-Ale tam nie ma barierki
-No bo jak zaczęli mi tak włazić do domu to ją usunąłem
-Jesteś niemożliwy
-Idziemy spać. Oni dojadą jutro bo się na mapie nie znają a pewnie GPS to dla nich magia
-Dla ciebie też
-Co? Nie pamiętasz jak przyjechałem tu 3 lata temu co chciałem rozwód ?
-No nie da się zapomnieć
-No to aż pod sam sklep zajechałem bo nie pamiętałem nazwy ulicy
-Dobra dobra już się nie tłumacz
Dinn donn
dinn donn
dinn donn
-Jeszcze raz ktoś zadzwoni to nogi z dupy powyrywam !!- Ryknął Cris
-Crisiaczku to ja Margaret
-Nie znam żadnej Margaret i nie wpuszczam
-Znasz mnie. Mamy 3 dzieci nie pamiętasz?
-Cristiano masz 3 dzieci z inną ? -zawyła Alex
-Ja? Czyś ty zwariowała ">?
-Długo mam tu czekać bo zimno jest
-A siedź tam i do rana Margusiu
-Kocham jak tak do mnie mówisz
-Cristiano !!- wydarła się Alex na męża
____________________
Następny rozdział dopiero 30 lipca :) Jadę w góry i nie będę miała czasu pisać
Subskrybuj:
Posty (Atom)